Pierwszy raz jadłam je w W-wie. Gdy jem coś poza domem, często rozkminiam jak to jest zrobione... ale co tu dużo się oszukiwać, większość dań (zwłaszcza przypraw) zostaje w sferze domysłów. Jednak czasem trafi się na danie zachwycające w swojej prostocie i smaku. Tak było z tą zieloną papką :):
*kilka ziemniaków ugotowanych w mundurkach,
*sos sojowy,
*pieprz,
*sól,
*curry( z kury hihih)
*mielona ostra papryka,
*słonecznik.
Więc :)) ugotowane, obrane warzywa rozwalamy rozwalaczem do warzyw :D w szklance mieszamy sos, oliwe i przyprawy, polewamy warzywa mieszamy, dosypujemy garść słonecznika. Zajadamy. Na moim talerzu dodatkowo: smażone pieczarki i ugotowana żółta fasolka szparagowa.*ugotowane brokuły (ja warzywa gotuje w tej samej wodzie, tylko brokuł dorzucam później),
*kilka łyżek oliwy ( w zależności od ilości warzywek)*sos sojowy,
*pieprz,
*sól,
*curry( z kury hihih)
*mielona ostra papryka,
*słonecznik.



